Satoshi – nasz zbawca czy ostatni gwóźdź do trumny wolności?

Satoshi – nasz zbawca czy ostatni gwóźdź do trumny wolności?
Satoshi Nakamoto, tajemniczy twórca Bitcoina, przez wielu uważany jest za prawdziwego Prometeusza. Ten bohater z greckiej mitologii dał ludziom ogień i zarazem lepsze życie. Ale czy Satoshi, który zapoczątkował rewolucję kryptowalutową, przysłużył się nam, czy też zrobił coś przeciwnego, odbierając nam resztę wolności? W tym artykule przyjrzę się obu stronom tej wielkiej historii, która rozwija się na naszych oczach.

Jak zapewne już wiecie, Bitcoin został stworzony przez Satoshi Nakamoto na początku 2009 roku. Nawet teraz, po ponad 12 latach od tego czasu, nikt tak naprawdę nie wie, kto jest twórca najbardziej znanej kryptowaluty. Jedno co jest pewne to to, iż historia powstania Bitcoina zostanie niedługo wykorzystana przez Hollywood, ponieważ jest to gotowy materiał na przebój kinowy.

Wiele osób podejrzewa, że ​​za anonimowym Satoshi Nakamoto faktycznie stał zespół ludzi. I chociaż on sam sugerował, że jest Japończykiem (na swoim profilu Fundacji P2P), istnieją pewne wskazówki wskazujące na kraje Wspólnoty Narodów jako jego pochodzenie. Od zniknięcia Satoshiego pojawiło się wielu ludzi, którzy twierdzili, że są prawdziwym Satoshi Nakamoto, ale prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się, kim on naprawdę był. Jest jedna osoba, która wyróżnia się w tej historii — Hal Finney. Finney był pierwszą osobą, której Satoshi wysłał  bitcoina. Co więcej, w 2004 roku opracował pierwszy w swoim rodzaju system konsensusu podobny do tego zaimplementowanego później w bitcoinie (z ang. reusable proof of work – RPOW). Był Cyberpunkiem, zwolennikiem prywatności i ekspertem od kryptografii. Te (i kilka innych) szczegóły wskazują na niego jako ważną część zespołu Satoshi, jeśli nie samego Satoshiego. Niestety, Hal Finney zmarł w 2014 roku na stwardnienie zanikowe boczne – wielokrotnie po drodze zaprzeczając, że jest Satoshim…

Być może nigdy nie dowiemy się, kim był Satoshi, ale na podstawie jego komentarzy i Whitepaper’u  bitcoina (formalnego opisu technologii i jej zastosowania) możemy wyraźnie zobaczyć, co było jego intencją przy tworzeniu pierwszej prawdziwej kryptowaluty. Satoshi Nakamoto chciał, aby bitcoin był elektronicznym systemem gotówkowym, który nie wymaga zaufania ani banków i jest dostępny dla każdego na całym świecie. Biorąc pod uwagę jego liczne aluzje do wadliwego systemu bankowego, możemy z dużą dozą pewności założyć, iż bitcoin miał zostać lekarstwem na zepsuty system rezerwy cząstkowej, który wprowadzony został w dwudziestym wieku. Satoshi chciał nam przywrócić władzę nad naszymi pieniędzmi.

Ale czy tak właśnie będzie?

Mimo że narracja głównego nurtu wokół bitcoina bardzo się zmieniła w ciągu ostatnich kilku lat, przyszłość kryptowalut i ich wpływ na nasze życie wciąż są niepewne. Ruch krypto-wolności zapoczątkowany przez inwencję Satoshiego w tym samym czasie zrodził nowe zagrożenie.

CBDC – Waluty Cyfrowe Banków Centralnych.

Ich rozwój nabiera tempa, a programy pilotażowe są już wdrażane na całym świecie. W CBDC przerażające jest to, że ich wprowadzenie oznacza całkowitą kontrolę nad naszymi pieniędzmi. Społeczeństwo bezgotówkowe, w którym śledzi się każdy Twój ruch finansowy, każdy wydany grosz, zawsze i wszędzie. Gdzie Twój dostęp do pieniędzy może zostać zablokowany jednym kliknięciem, jeśli rząd lub Twój bank uzna, że ​​zrobiłeś coś złego. Politycy mogą nie być w stanie zakazać bitcoinów i innych kryptowalut, ale poprzez ścisłe regulacje i wdrażanie CBDC mogą jeszcze bardziej zacieśnić kontrolę nad naszymi pieniędzmi. Warto również wspomnieć, że na rynek kryptowalut (ze względu na jego młodość i stosunkowo niewielki rozmiar) można łatwo wpływać. Rekiny z Wall Street zdobywają coraz większy udział w rynku kryptowalut, odkupując aktywa po niskich cenach od wielu inwestorów detalicznych podczas zorganizowanych manipulacji rynkowych (jak ta w maju tego roku). Bitcoin, który miał nas uwolnić, jest powoli gromadzony przez grube ryby, pozostawiając wielu niezorientowanych inwestorów detalicznych z pustymi kieszeniami.

Rezultat wojny, którą Satoshi zaczął aby zakończyć niewolnictwo rezerwy cząstkowej, określi naszą przyszłość na wiele pokoleń. Bitcoin wygrał wiele bitew, ale najważniejsze dopiero przed nami. Ta niesamowita historia rozgrywa się na naszych oczach.

Walka wciąż trwa…

Daj mi znać w komentarzach poniżej, co myślisz o rozwoju CBDC. Czy publiczne blockchainy, takie jak bitcoin, przetrwają?

27-07-2021, Piotr Borowiec


Dołącz do naszej społeczności na Telegramie – Grupa Free

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Posts